Jak znaleźć motywację do ekstremalnych wyścigów ultra na rowerze? Perspektywa doświadczonego kolarza i twórcy serii wyścigów

Rosnąca popularność ultracyklingu

Zainteresowanie wydarzeniami ultra rośnie w ostatnich latach. Wielu rowerzystów, którzy osiągnęli już mistrzostwo w przejazdach stumilowych, szuka nowych wyzwań, które skłonią ich do porannego treningu. O ile ultra-bieganie jest jasno zdefiniowane jako dystans przekraczający maraton (42,195 km), o tyle w ultracyklingu granice są mniej precyzyjne. Ogólnie przyjmuje się, że dystanse od 200 km wzwyż kwalifikują się jako ultra. Jednakże, ze względu na możliwości roweru, dystanse te mogą sięgać nawet tysięcy kilometrów. Jedną z niezmiennych zasad jest ciągłe mierzenie czasu od momentu przekroczenia linii startu.

Jednym z kluczowych graczy na scenie ultracyklingu jest Race Across Series, stworzona przez Francuza Arnauda Manzaniego. Manzanini, pasjonat ultracyklingu, dąży do dzielenia się swoją miłością do tego sportu z jak największą liczbą osób. Seria obejmuje trasy szosowe i szutrowe, o długości od 200 km do 2500 km. Charakterystyczna dla niej jest „półautonomia”, co oznacza, że choć zawodnicy nie otrzymują pomocy na trasie, są wspierani w inny sposób. Mogą liczyć na „bazy życiowe”, gdzie mogą odpocząć i zregenerować siły, ich bagaż jest transportowany między bazami, a także zapewniony jest całodobowy monitoring bezpieczeństwa. Chociaż ultrasy mogą nigdy nie stać się sportem masowym, Manzanani jest zdeterminowany, aby przyciągnąć do niego jak najwięcej osób.

Czym jest ultracykling?

Ultracykling to kolarstwo długodystansowe, które zazwyczaj przekracza 200 kilometrów (125 mil) w jednym wysiłku. W przeciwieństwie do tradycyjnych wyścigów, wydarzenia ultra często rozciągają się na setki, a nawet tysiące kilometrów, testując nie tylko wytrzymałość fizyczną, ale także umiejętności logistyczne i odporność psychiczną rowerzysty. Wiele wydarzeń ultra jest typu self-supported, co oznacza, że rowerzyści muszą przewozić swój własny sprzęt, znajdować jedzenie i zarządzać odpoczynkiem bez pomocy z zewnątrz. Inne, takie jak Audax czy randonneuring, przestrzegają ścisłych systemów czasowych i punktów kontrolnych do mierzenia wytrzymałości na długich dystansach.

Kluczowe cechy ultracyklingu:

  • Dystans: Zazwyczaj od 200 km do ponad 4000 km.
  • Wsparcie: Często self-supported (zawodnicy przewożą sprzęt i sami zaopatrują się w prowiant).
  • Czas trwania: Od 8 godzin do kilku tygodni.
  • Nawigacja: GPS lub arkusze wskazówek, często samodzielna.
  • Teren: Może obejmować drogi, szutry lub powierzchnie mieszane.
  • Cel: Wytrzymałość, samodzielność, osiągnięcia osobiste, a nie prędkość.
💡
Ciekawostka
CiekawostkaPoczątki ultracyklingu sięgają końca XIX wieku w Europie, a pierwsze wydarzenie Paris-Brest-Paris (PBP) odbyło się w 1891 roku jako profesjonalny wyścig na dystansie 1200 kilometrów z Paryża do Brestu i z powrotem.

Pasja do przygody i narodziny Race Across Series

Arnaud Manzanini, kolarz szosowy przez całe życie, ścigał się na wysokim poziomie we Francji, ale nie posiadał fizjologii, by zostać zawodowcem. W wieku 25 lat porzucił wyścigi, aby skupić się na karierze, ale wrócił do roweru około dziesięć lat później, po operacji. W tym momencie życia pragnął jeździć z większą przygodą i odkrywać krajobrazy, a nie tylko kręcić się po mieście na torze kryterium. Wtedy właśnie odkrył Race Across America (RAAM).

RAAM to prawdopodobnie najsłynniejszy ze wszystkich wyścigów ultra na rowerze. Ten wyścig, który jest prawdziwym wyzwaniem, polega na tym, że zawodnicy (indywidualnie lub w sztafetach) ścigają się na dystansie około 4800 km z Kalifornii do New Jersey. Jest to etap non-stop, bez określonych przystanków na odpoczynek – to zależy od celów i strategii każdego zawodnika. Zawodnikom towarzyszy zespół wsparcia w pojazdach. To, wraz z wysokim poziomem konkurentów i wymogiem uzyskania kwalifikacji, sprawia, że bariera wejścia jest bardzo wysoka.

Manzanini ukończył ten wyścig trzykrotnie. „Kiedy zobaczyłem ten wyścig na moim ekranie, chciałem stanąć na starcie. W mojej wyobraźni jazda przez kontynent samotnie na rowerze była czymś niesamowitym” – wspomina. Porównując to do wyścigów szosowych, gdzie spędza się dużo czasu w towarzystwie innych, w świecie ostrej rywalizacji, ultracykling oferuje inne doznania. „W wyścigach szosowych jesteś tak bardzo skupiony na swoim wysiłku – to bardzo intensywne. Stale przetwarzasz doznania w swoim ciele, na które musisz reagować” – wyjaśnia.

We Francji nie brakuje wyścigów szosowych, ale czegoś takiego jak RAAM? To właśnie Manzanini chciał sprowadzić do Europy. „W 2016 roku postanowiłem stworzyć własną serię. Nie chciałem jednak po prostu kopiować i wklejać. W mojej wizji zawodnik nie był śledzony przez pojazdy”.

Ewolucja i filozofia Race Across Series

Od pierwszej edycji w 2018 roku, w której udział wzięło zaledwie 19 zawodników i oferowano trzy dystanse, do 2025 roku seria rozrosła się do 3200 zawodników w ośmiu wydarzeniach na dwóch kontynentach i na różnych nawierzchniach. Dystanse wahają się od 200 km do ogromnych 2500 km – dwukrotnie dłużej niż legendarny audax Paris-Brest-Paris.

„200 km – pewnie myślisz, że to nie jest dystans ultra. Ale to jest 200 km tylko w nocy. Jazda nocą jest kluczową częścią każdego ultra i tak bardzo różni się od jazdy w ciągu dnia, więc uważamy, że jest to dobre wprowadzenie do świata ultra” – tłumaczy Manzanini. Dla wielu, którzy w przeszłości jeździli na długie dystanse, ale nigdy tak daleko i tak długo, ultrasy są poziomem bólu, któremu nie chcą się poddać. Skąd Manzanini uważa, że ludzie czerpią wolę i pragnienie, by przejechać ultra?

„Myślę, że ludzie chcą coś sobie udowodnić” – mówi. „Kiedy bierzesz udział i kończysz jakiekolwiek ultra – czy to w bieganiu, pływaniu, czy kolarstwie – odkrywasz więcej o sobie i masz czas na refleksję nad wszystkimi aspektami swojego życia: pracą, rodziną, rzeczami, których chcesz i nie chcesz”.

💡
Ciekawostka
CiekawostkaImpreza Race Across Series GRAAALPS w 2025 roku przemierzyła Alpy przez Szwajcarię, Francję i Włochy.

„To prawie jak medytacja. Kiedy jechałem przez Amerykę, czasami czułem, że moje ciało jest na rowerze, ale mój duch był gdzieś indziej, odłączony ode mnie. Ultra daje pokorę. Kiedy kończysz, wiesz, kim jesteś i myślę, że na przyszłość masz więcej spokoju i pewności siebie” – dodaje Manzanini.

Radzenie sobie z „bluesem po wyścigu”

Manzanini został zapytany, jak czuje się w tygodniach po ukończeniu tak monumentalnego wyzwania, jakim jest ultra. Wielu, którzy osiągnęli duży cel po miesiącach, a nawet całym roku przygotowań, zgodzi się, że pewna melancholia może ogarnąć ich w okresie po zawodach.

„Przez ostatnie sześć lat prowadziłem podcast [w języku francuskim] [Ultra Talk] i zadaję to pytanie wszystkim moim gościom. Są dwie strony medalu. Po ukończeniu wyścigu jesteś wyraźnie szczęśliwy, że to zrobiłeś, ale dni i tygodnie później może to być bardzo trudne dla twojego stanu psychicznego. Nagle rzeczy, które stworzyłeś na rowerze – doznania, uczucia, endorfiny dobrego samopoczucia – znikają i może rozwinąć się coś, co przypomina depresję. Dla mnie ważne jest, aby to przewidzieć, co będzie bardzo pomocne dla twojej przyszłości” – radzi Manzanini.

Porada
PoradaAby poradzić sobie z „bluesem po wyścigu”, warto: Uznać swoje osiągnięcia i zrobić listę tego, co udało się osiągnąć. Podzielić się swoimi uczuciami z zaufaną osobą lub zapisać je w dzienniku. Nagrodzić się i zrobić sobie przerwę. Zaplanować coś przyjemnego w kalendarzu. Otoczyć się przyjaciółmi i rodziną. Rozpocząć planowanie kolejnego wyścigu lub przygody. Nie wahać się szukać profesjonalnej pomocy, jeśli objawy są przytłaczające.

Klucz do bezpieczeństwa: sen i system zarządzania

Poczucie bezpieczeństwa w wyścigu ultracyklingowym może być największym zmartwieniem potencjalnych uczestników. Nie chodzi tylko o bycie samemu w ciemności przez długi czas, ale także o to, że brak snu i odpoczynku może stwarzać zagrożenie dla samego siebie. Rezygnacja ze snu jest czymś, co w świecie ekstremalnych wyzwań bywa fetyszyzowane, ale Manzanini znalazł rozwiązanie.

„Zaobserwowaliśmy, że w mediach społecznościowych ludzie komunikują, że nie spali przez X dni – moim zdaniem to nie jest zdrowe, więc postanowiłem to powstrzymać. Pracowaliśmy z uniwersytetem nad snem i wprowadziliśmy zasadę, która mówi, że ludzie muszą robić czterogodzinną przerwę co 36 godzin. Zarządzamy tym za pomocą GPS, wiemy, kiedy zawodnicy się zatrzymują i jadą. Ta zasada obowiązuje w naszej serii od trzech lat i myślę, że zmieniamy mentalność ultracyklingu” – wyjaśnia.

Niedobór snu może prowadzić do poważnych konsekwencji, takich jak:

  • Spadek zdolności poznawczych (organizacja, podejmowanie decyzji).
  • Niestabilna motywacja.
  • Trudności w regulowaniu emocji.
  • Spadek mocy motorycznej i zwiększone postrzeganie wysiłku.
  • Zaburzenia widzenia, halucynacje i mikro-drzemki.
  • Zwiększone ryzyko wypadków i obrażeń.
  • Problemy zdrowotne, takie jak zwiększone ryzyko zawału serca.

Race Across Series posiada również system zarządzania operacyjnego (OMS), który stale monitoruje zawodników, śledząc ich ruchy, sprawdzając zgodność z przepisami i oferując całodobową pomoc w przypadku problemów na trasie. „Niewidoczny, ale niezbędny, towarzyszy każdemu pociągnięciu pedału i pozostaje w kontakcie ze wszystkimi rowerzystami aż do mety” – podkreślono.

Przyszłość ultracyklingu i zaproszenie do wyzwania

W obliczu tak wielu wyścigów w serii w całej Europie, czy możemy spodziewać się wyścigu Race Across Series w Wielkiej Brytanii, z LEJOG (Land’s End to John o’ Groats) będącym tak ikonicznym przejazdem z jednego końca na drugi? „Próbowaliśmy go rozwinąć. W 2022 roku opracowaliśmy trasę, ze Szkocji do Brighton – brakuje nam tylko lokalnego zespołu, który pomógłby w jego organizacji” – mówi Manzanini.

„Kiedy rozwijam wyścig w danym kraju, mam lokalny zespół, który jest związany ze społecznością w tym kraju i może wyjaśnić koncepcję [serii] lokalnie. W tej chwili nie mam takiego zespołu w Wielkiej Brytanii, ale mamy nadzieję, że będziemy go mieli w ciągu najbliższych dwóch lub trzech lat, ponieważ Wielka Brytania to tak piękny kraj” – dodaje.

Jeśli więc nadal wahasz się, czy wziąć udział w wyścigu ultra w 2026 roku, jak Manzanini może cię przekonać? „Myślę, że w życiu każdy dochodzi do etapu, w którym chce odkryć coś nowego o sobie” – mówi. „To klucz do życia, do ruchu, do postępu, do podjęcia ryzyka”.

Dodaj komentarz

Velo Skaner
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.